Ireneusz Betlewicz

Wstecz



Z głębokim bólem i żalem zawiadamiamy,
że w dniu 03.04.2014 roku zmarł

ŚP. Ireneusz BETLEWICZ
artysta malujący USTAMI
 

O czym zawiadamiają pogrążeni w smutku
koleżanki i koledzy z Wydawnictwa AMUN

 

Ireneusz Betlewicz urodził się w 1954 roku w Ostródzie. Chorował na postępujący zanik mięśni.

Należał do Stowarzyszenia Artystów Polskich. Odznaczony odznaką "Zasłużony Działacz Kultury" przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczpospolitej Polskiej.

Do Światowego Związku Artystów Malujących Ustami i Nogami należał od 1992 roku.

Z Wydawnictwem "Amun" współpracował od początku jego działalności - od roku 1993.


 

    Od początku lat osiemdziesiątych prezentuje swoją twórczość literacką i poetycką na łamach czasopism i w konkursach literackich. Drukuje m.in. w "Gazecie Olsztyńskiej", "Ziemi Ostródzkiej", "Stolicy", "Polityce", "Plastyce i Wychowaniu", "Mandragorze", "Nowej Okolicy Poetów", "Integracji". Jego wiersze zawierają antologie "Przemijanie", "Przesłanie nadziei" cz.1 Poezja, "Powiedzieć życiu tak" cz.2 Proza, "Niepokorni". Wydał tomiki poetyckie "i wszystko nadzieją podparte", "jabłko po trawie się toczy". 

    Twórczością plastyczną zajmuje się od lat osiemdziesiątych, studiuje różne techniki. W miarę postępującej choroby rezygnuje z rzeźby, tkaniny, niektórych technik olejnych. Skupia się na rysunku piórkiem. Pod koniec lat osiemdziesiątych musi zrezygnować z malowania i rysowania rękami, obecnie tworzy trzymając narzędzia malarskie ustami. Mieszka w Ostródzie.
 

Mówi:
    W malarstwie dążę poprzez eksponowanie znaczeń symbolicznych, do osiągnięcia syntezy rzeczywistości, do wyrażenia różnorodnych treści najbardziej skrótowo i oszczędnie.

    Moje działania twórcze, to poszukiwanie spójności, dążenie do odnalezienia uniwersalnego łącznika, który by zjednoczył ludzi i świat. Demontuje to sztuczny obraz człowieka, na który składają się maniery, przyzwyczajenia i życiowe nawyki. Inspiruje mnie życie, z tą jego nieokreśloną tajemniczością, z niemożnością szczegółowego planowania dnia jutrzejszego, spekulacją w pojęciu ludzkim, a jednocześnie z przeznaczeniem biegnącym od natury. Moje prace to jakby miniatury filozoficzne; jest w nich okrucieństwo trwania, świadomości bycia, odczuwanie indywidualnej czasoprzestrzeni, a zarazem nadzieja. Nadzieja, ten jedyny mechanizm, który w swoisty sposób podtrzymuje życie na ziemi od miliardów lat. Tematy moich prac, to najczęściej ludzie, ptaki, drzewa. Postacie ludzkie, gdzie motywem jest twarz człowieka, ale nie w ujęciu naturalistycznym, nie twarz rzeczywista, lecz będąca obrazowaniem wnętrza - myśli. Twarz - obraz sformowanej myśli, powstawania idei. Dalej mówiąc o człowieku, o jego losach, posługuję się obrazem uskrzydlonego człowieka. Ten stwór nie oznacza anioła, to człowiek, wyposażony w atrybut lotności, możliwość wszechbycia. Skrzydła, proporcjonalnie za małe, nie zapewniają swojemu właścicielowi zdolności lotu, jedynie jego możliwość. Obok pełnych - dwuskrzydłych istnieją również chrome postaci - jednoskrzydłe. Są one bardziej ludzkie, doczłowieczone przez niemożność latania; prowadzą dialog: czy to z sobą samym, czy z przestrzenią.

    Inny częsty temat moich prac, to ptaki; są jakby ożywionymi stworami zmagającymi się z bezlistnością - świadczą o tym ich rzadkie skrzydła, króte nie są w stanie ich unieść, nie pozwalają na swobodny lot. Innym ulubionym tematem są drzewa w rozmaitych układach. Drzewo (dla mnie) jest symbolem walki z grawitacją - łącznikiem między niebem, a ziemią - ludzkością, a niebianami. Jest wyjściem poza niemożność - wbrew prawu grawitacji; rośnie do góry. Wołając niebo rozpościera konary, jak ramiona, kwitnie dla niego, pięknieje. A może woła o ratunek !

    Bardzo ważny jest papier (podstawowy materiał w mojej twórczości): jego mięsistość, faktura, kolor, format, wiek - materia papieru może być elementem inicjującym powstanie pojedynczego dzieła, cyklu prac.

    Moją główną techniką jest rysunek piórkiem (stalówka plus tusz - czarny lub biały, w zależności od koloru papieru), pracuję także pastelą i farbami olejnymi. Sposób, w jaki pracuję, to wylewanie tuszu na papier i miejscowe odsączanie lub nakładanie tuszu na papier w formie maleńkich kropek. Ten sposób rysowania sprawia, że temat prac jest jakby rozświetlony niezidentyfikowanym światłem od wewnątrz, wyłuskiwany, wykuwany niczym rzeźba z jednolitej bryły skalnej. Nie lubię tytułować swoich prac. Praca ma być czytelna dla odbiorcy w warstwie wzrokowo-duchowej, jej opis jest zbyteczną rozrzutnością. Nazwa może pojawić się na końcu!

    Rolą twórcy jest tak przeobrazić własny ogląd rzeczywistości, by nabierał on wymiaru artystycznego. Rysunek - logiczny, definitywny jak znak - to ma być sama esencja, koncept przepracowany, poddany silnej aż do bólu kontroli oka i umysłu. Ma go cechować wyraźny styl, będący projekcją samego siebie.

    Ireneusz Betlewicz twórczość plastyczną prezentuje na wystawach indywidualnych i zbiorowych m.in. w BWA w Piotrkowie Trybunalskim, BWA w Koninie, w Ratuszu Warszawskim, Muzeum Tyfolologicznym w Warszawie, Galerii AWF w Warszawie, w Muzeum Zachodnio-Kaszubskim w Bytowie, Centrum Animacji Kultury w Łucznicy, Zamku Królewskim w Warszawie, Muzeum Narodowym w Warszawie, Bibliotece Wojewódzkiej w Toruniu, Muzeum Historycznym w Warszawie, Galerii Polskiej w Wilnie, Galerii Delfiny, Instytucie Polskim w Sztokholmie, The Spring annual in Wenecja, Galerii Biblioteki Miejskiej w Fargelandzie w Szwecji, Teatrze Rozmaitości, Galerii Mariackiej w Gdańsku, Muzeum w Grudziądzu, Galerii Starej w Łodzi, Galerii Pod Żaglami w Gdyni.

e-mail: 3bet@wp.pl, tel. (89) 64-63-306

Góra


© 2015 Wydawnictwo AMUN Sp. z o.o., Racibórz. Wszelkie prawa zastrzeżone.